Ostatniej nocy, kiedy spałam w swoim łóżku, nagle obudził mnie dźwięk pioruna. Na zewnątrz trwała wielka burza, szalał wiatr, a deszcz uderzał strumieniami w moje okno. Łyskawice raz po raz rozświetlały ciemność. Po zamknięciu okna uklękłam i zaczęłam się modlić, aby burza nie zaszkodziła mnie i siostrą mieszkającym ze mną w klasztorze. Wtedy usłyszałam te słowa. Odmów tę koronkę, który cię nauczyłem, a burza ustanie. Od razu zaczęłam odnawiać tę koronkę z ufnością w sercu i nawet jej nie skończyłam, gdy burza nagle ucichła. Wtedy usłyszałam, jak Jezus mówił do mnie te słowa. Poprzez tę koronkę uprosisz wszystko. Jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą moją.