Pewnego wieczoru podczas modlitwy usłyszałem głos Boga. Powiedz wszystkim duszom, gdzie dokonuje się wielki cud Miłosierdzia. Cieje się w konfesjonale. Za każdym razem, gdy idziesz do spowiedzi, zanusz się całkowicie w moim Miłosierciu, abym mógł wylać na twoją duszę ogromna łaski. Kiedy zbliżasz się do konfesjonału, wiedz, że to ja sam czekam tam na ciebie. W osobie kapłana jestem tylko ukryty, ale to ja sam działam w twojej duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem Miłosierdzia. Powiedz duszom, aby przyszły do spowiedzi. To jest moje źródło Miłosierdzia, moja krew i woda, która wypływa z mojego serca i zawsze spływa na duszę, przywracając im pierwotne piękno stanu mojej łaski. Powiedz duszom, aby przyszły do tego cudu łaski, a na pełni ich dusze głębokim pokojem, który tylko ja mogę im dać, kiedy przyjdę do mnie zaskuszonym sercem i z zaufaniem mojemu Miłosierdziu.