Zapytałam Dziś Pana, co mam napisać? Przyszła do mnie siostra, która zmarła dwa miesiące temu. Ujrzałam ją w strasznym stanie. Stała cała w płomieniach, a jej twarz była bolesnie wykrzywiona. Wyglądała tak źle, że nie wiedziałam, czy pochodzi z czyścica, czy z piekła. Proszę, módź się za tą biedną duszę, którą widziałaś. Ona bardzo potrzebuje twojego Miłosierdzia. Dobrze Panie, dusza okazywała mi się przez wiele nocy, chłagająco modlitwę. W końcu, po jakimś czasie, nie pojawia się już w swoim wielkim cierpieniu i bólu, ale wyglądała pięknie, okazując się w promiennym świetle z oczami wypełnionymi niesamowitą radością. Nalegała, abym nigdy nie przestawała modlić się za duszę w czyści. Prosząc szczególnie o to, abym ofiarowała mszę i różaniec świętywie intensji.