Pewnego dnia poszłam do Pana i modliłam się przed Najświętszym Sakramentem, ale nagle dostałam tak kwałtownych boleści, że musiałam się natychmiast położyć do łóżka. Jedna z sióstr dała mi lekarstwo od lekarza, ale żadne mi nie pomogło. Cokolwiek mi dano wymiotowałam. Bóg w moim ciele był tak wielki, że czasami traciłam przytomność, kiedy cierpiałam, Jezus uświadomił mi, że brałam udział w jego agonii w ogrodzie, zadość czyniąc w ten sposób Bogu za matki, które mordują swoje dzieci w łonie. Usłyszałam, jak wy powiedział te słowa. Córko moja, proszę ofiaruj dalej swoje cierpienia za nawrócenie tych zagubionych matek, które zostały oszukane przez diabła. Są zrozpaczone i odbierają życie swoim dzieciom. Tak uczyniam, Panie, gdybym tylko mogła uratować jedno dziecko od śmierci, pomóc matko pokutować za swój grzech i zawierzyć ją twojemu wielkiemu miłosierdziu, z chęcią ofiarowałabym wszystkie moje cierpienia całego mojego życia. Faustino, nie żyjesz dla siebie, ale dla innych, którzy skorzystają z twoich cierpiń. Twoje cierpienie da im światło i siłę do zgadzania się z moją wolą. Proszę, powiedz wszystkim matkom, które dokonały aborcji swoich dzieci. Żaden grzech nie jest większy niż moje miłosierdzie, bo ja jestem miłością i samym miłosierdziem.