Kiedy modliłam się z naszym Panem, gdy był wystawiony w kaplicy, w monstrancji, wypowiedział do mnie te słowa w moim sercu. Jak bardzo to mi się podoba, kiedy przychodzisz tu do mnie z wiany. Czuję i widzę miłość, którą masz do mnie w swoim sercu. Chociaż mnie nie widzisz, jestem tu całkowicie obecny, z moim ciałem krwiałą duszą i bóstwem, ukrytymi pod postacią tej białej hostii. Panie, to dzięki Twojej łazce, mojej rodzice, przeprowadzi mnie do kościoła jako małą dziewczynkę, aby modliła się do Ciebie w Tabernaku i nauczyli mnie, że jesteś tu żywy na Ziemi, ukryty w Tabernaku. Proszę Cię, aby inne dusze przyszły tu do mnie. Muszą mieć wiarę, jaką radość mi dają, kiedy ich wiara jest żywa i ówna. Pragnę Cię zadowolić i zawsze czynić Twoją wolę. Hostia z monstrancji w cudowny sposób zaczęła unosić się moją stronę. Ujrzałam hostię świętą wielkiej jasności. Potem usłyszałam głos, który zdawał się dochodzić z nadhostii. W świętej hostii jest Twoja siła. Przyjdź do mnie w Tabernakul, w którym mieszkam jako król miłosierdzia Adam Ci miłość, której potrzebujesz, aby okazywać miłosierdzie innym. Następnie hostia umiosła się z powrotem do monstrancji a poczuła w niej niezwykłą moc i głębszą miłość do Boga żyjącego w eukarystii.